czwartek, 14 marca 2013

Springtime party - wiosenna wariacja


Nie wiem jak wy, ale ja nie czuję jeszcze typowej wiosennej aury. Ani w powietrzu, ani w kościach... I szczerze powiem, że nie przeszkadza mi przedłużająca się zima. Natomiast zdaję sobie sprawę z tego, że niektóre z was pragną ciepłych podmuchów wiatru, a inne czekają z utęsknieniem na upały. Dlatego właśnie postanowiłam wrócić z takim oto kolorowym tworem.




Pierwsza wiosenna propozycja miała być bardziej stonowana, ale mój nowiutki, świeżutki, turkusowy eyeliner po prostu sam wpadł mi w ręce, a potem po prostu straciłam łączność ze stonowanym światem.








A tak przy okazji. W ostatni weekend zamarzyła mi się chwilowa ucieczka od życia, więc wybrałam się nad jezioro. Miałam poczuć pierwszy powiew wiosny, złapać oddech, ale szczerze Wam powiem... NIE POLECAM! No zmarzłam jak diabli. Ale... są kaczuchy - zawsze jakiś plus.






Mam nadzieję, że ten makijaż choć troszkę zbliży Was do wymarzonego słońca, mimo, że za oknem wciąż śnieg.


20 komentarzy:

  1. Jestem zachwycona Twoim makijażem!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny makijaż- powiało wiosną:)

    OdpowiedzUsuń
  3. cudowny makijaż, nie mogę się napatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No jesteś nareszcie :*

    Piękny ten mejkap zdolniacho! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. no w końcu :) piękny makijaż:) chcemy wiosny, żebyś wiedziała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie! :) Takiej niezbyt "upalnej" wiosny to i ja mogę chcieć =D

      Usuń
  6. piekny:D choc krecha mi niezbyt sie widzi:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubisz kresek? Czy po prostu moja Ci nie odpowiada? :)

      Usuń

Podczas komentowania proszę o zachowanie kultury.

Komentarze reklamujące inne blogi lub te będące poniżej jakiejkolwiek krytyki - będą usuwane.

Dziękuję za Wasz czas i zapraszam ponownie :)