piątek, 3 sierpnia 2012

Color Mascara - czyli sposób na kolorowy tusz do rzęs!


Użytkowniczki pigmentów dzielą się na te, które je uwielbiają i te, które ich szczerze nienawidzą. Myślę, że każda z nas ma jakieś sypkie cienie w swoich szufladach/kosmetyczkach, ale nie każda ich używa bo albo nie wie jak je okiełznać, albo ich jakość jest po prostu kiepska.

Jeśli należysz do grupy, która rzuciła swoje pigmenty na dno szuflady i udajesz, że ich tam nie ma - ten post może cię zainteresować.

Jak już wspomniałam, nie każdy od razu wie, jak zaaplikować pigmenty. Poza tym nie wszystkie obsługuje się z identyczną łatwością, a odpowiednia technika aplikacji jest tu kluczowa. Dlatego też nie musimy ich używać tylko jako cieni! Pamiętajcie, że kosmetykom można dać drugie życie poprzez wymyślanie im nowych funkcji. W tym przypadku pigmenty możecie przemienić w kolorowe lakiery do paznokci, eyelinery, pomadki, tusze do rzęs, itp. Dziś pokażę Wam ostatnią z wymienionych opcji.




Do zrobienia kolorowych tuszy do rzęs potrzebujesz przykładowych kosmetyków i narzędzi:



Po pierwsze potrzebujesz czegoś czym rozcieńczysz pigment i co zastygnie na rzęsach. Polecam wam np. Duraline z Inglota, lub bazę pod pigmenty z Kobo. Obie opcje są najtańsze na polskim rynku i najłatwiej dostępne.


Czegoś, czym nałożysz pigment na płaszczyznę. Proponuję takie oto szpatułki kosmetyczne, ale przypuszczam, że większość z was ich nie posiada - dlatego też wystarczy plastikowa czy zwykła, mała łyżeczka. Każdy niech użyje tego, czego aktualnie użyć może.


Szczoteczki do tuszu. Ja mam takie pojedyncze, jednorazowe. Wy natomiast możecie użyć szczoteczki po starym tuszu - kiedy maskarę zużyjecie, warto zostawić sobie szczoteczkę, dokładnie wymyć w wodzie z mydłem i schować na taką właśnie  okazję.


Niezbędne będą również pigmenty i płaskie naczynie, na którym będziemy rozrabiać proszek z płynem. Dlaczego płaskie, a nie np. miseczka? Bo z płaskiego naczynia łatwiej jest zebrać przygotowaną miksturę na niezbyt giętką szczoteczkę.


Jak przygotować kolorowy tusz?
Na wspomnianą powierzchnię (przykładowo płaski talerzyk lub paletkę do mieszania) nakładasz pigment - w ilości dowolnej, na oko - zawsze można dorobić, nie ma się co stresować. Pigment zalewasz płynem - +/- 2/3 krople. Tak żeby zrobiła się z tego niezbyt gęsta i niezbyt wodnista "maskara". To nie ma być sucha, grudkowata pasta, ale i nie woda. Jeśli zrobicie grudkowatą pastę to posypie się z rzęs nim jeszcze ją na nie nałożycie. W przypadku wodnistej konsystencji możecie nie uzyskać pożądanego koloru, ewentualnie aplikacja zajmie wam wieczność. Następnie to, co uzyskałyście, nakładacie dość szczodrze na szczoteczkę i aplikujecie jak tusz. To naprawdę proste, wystarczy odrobina zabawy i efekty mogą was zaskoczyć.





Mam nadzieję, że pomysł ten pomoże wam zużyć niekochane pigmenty i przy okazji urozmaici wasz codzienny makijaż. Moje propozycje są bardziej podglądowe, ponieważ chciałam wam pokazać, że się da, ale to od was zależy, czy i jak skorzystacie z tych wariacji kolorystycznych. Natomiast obojętnie jakie kolory wybierzecie - ważne, żebyście spróbowały chociażby dla zabawy. Bo makijaż to nie tylko poważne, dostojne brązy i czarny tusz, to przede wszystkim zabawa! Poza tym, mamy lato i kolorowe tusze do rzęs swoje kosztują - a już na pewno te lepszej jakości. Tu macie rozwiązanie, dzięki któremu nie wyrzucicie pieniędzy w błoto na albo niezadowalający efekt, albo na jednorazowe użycie. A jeśli efekt was nie zadowoli, to przynajmniej sprawdzicie, przed zakupem docelowego kolorowego tuszu, czy dany kolor wam pasuje i czy dobrze się w nim czujecie. Tak czy inaczej wyjdzie wam to na plus!

Matowe pigmenty Kobo wyglądają ładnie w opakowaniu i na palcu. Niestety nałożenie ich na oko jest utrapieniem! Ciężko je wklepać, bo robią się prześwity. Jeszcze gorzej je rozetrzeć, bo się ścierają, robią paskudne plamy... Żeby efekt był zadowalający, trzeba się naprawdę nasilić. Dlatego też, jeśli nie planujecie ich używać do innych celów typu "kosmetyki DIY", to naprawdę ich nie polecam. Za to ich opalizujące pyłki są bajeczne i nie przechodźcie koło nich obojętnie! Osobiście jestem w nich zakochana i planuję dokupić te, których do tej pory nabyć nie zdążyłam.



37 komentarzy:

  1. Fioletowy wyszedł super! Czerwony trochę ,mnie przeraża :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest taka elektryczna pomarańcza akurat, ale zdecydowanie skusi się mniejszość =D Wiesz, to są tylko przykłady :)
      Żałuję że nie udało mi się dorwać na promocji Kobo tego chabrowego pigmentu - marzy mi się maskara w takim kolorze :)

      Usuń
    2. Nie no pewnie! Sam pomysł super, a już jaki kto chce kolor to jego sprawa, można by zrobić tęczę! Dużo roboty ale efekt byłby pewnie genialny!

      Usuń
    3. Ale na moich rzęskach to byłaby mini tęcza =D Jeszcze dwa kolory jakoś wyglądają, jak na ostatnim zdjęciu, ale więcej się zlewa w jeden srakowaty kolor i już tak ładnie to nie wyglądało :( Ale mimo wszystko to świetny pomysł!! =D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Jedno z takich pomocnych rozwiązań :) Jest jeszcze jeden sposób na kolorowy tusz, ale ten uznałam za powiedzmy łatwiejszy i bardziej dostępny. A przynajmniej tak mi się wydaje =D

      Usuń
  3. Świetny pomysł nie trzeba wydawać pieniędzy na nowy tusz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie o to chodzi :) A jak ktoś ma ładne rzęsy to już w ogóle hulaj dusza :))

      Usuń
  4. a jak dobrze się to trzyma? nie rozmazuje się? nie sypie?:D tak to pomysł super :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam z tą bazą do pigmentów z Kobo i naprawdę zacnie się trzyma ;p Wodoodporne to to nie jest, ale przetrwało nie jeden upalny dzień :)

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. super;D uwielbiam kolorowe tusze;), na pewno bede stosowac!, no i oczywiscie obserwuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ja też lubię kolorowe tusze do rzęs, ale jakoś nigdy nie byłam przekonana do tych oferowanych przez różne marki kosmetyczne. Więc to jest taka moja wersja kolorowego tuszu i jestem z niej zadowolona :)

      Usuń
  7. dobre, mi zawsze szkoda pieniędzy na kolorwy tusz a tak można pokombinować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, z pigmentami i takim płynem można kombinować do woli :)

      Usuń
  8. A ja siem pytam gdzie kupilas jednorazowe aplikatory do tuszuuuuuu! No pytam sie!:P bo ja zawsze widze je w jakis mega strzasznych cenach......
    ps. Pomysl fajny! Sprobuje na kolejnej letnio_ wodnej sesji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj i pokaż, a zaraz Ci powiem o tych aplikatorach =D

      Usuń
  9. Super pomysł! Koniecznie kupię duraline - już sobie wyobrażam jak zjawiskowo będzie wyglądał pigment Kobo Emerald jako tusz do rzęs A ja głupia właśnie chciałam kupić kolorowy tusz - to lepiej zainwestować w duraline :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, z Duraline można kombinować na różne sposoby, tak samo jak z pigmentem. Ja się na ten śliczny kolor Emerald nie załapałam niestety :(

      Usuń
    2. Ja musiałam go kupić, bo jest to jeden z moich ulubionych kolorów w palecie barw, mimo że jest niezbyt wyjściowy ;) Ale musiałam po prostu mieć taką perełkę w mojej kosmetyczce :)

      Usuń
  10. świetny pomysł! sama bym na to nie wpadła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? :) Myślałam, że jak zawsze wyszłam z oklepanym tematem ;p

      Usuń
  11. Mi również spodował się Twój pomysł na kolorowe rzęsy :) fajny efekt Ci wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uzyskałaś fajny efekt, szczególnie tych fioletowych rzęs. Osobiście nie przepadam za innym tuszem niż czarny, ale u Ciebie wygląda to świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz na jakiś czas, jak mnie coś dopadnie to coś kombinuję, zazwyczaj z kolorem chabrowym :) Ale tak to czerń, czerń i jeszcze raz czerń ;D

      Usuń
  13. Mmm świetne pomysłowe, dlaczego ja na to nie wpadłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozwoliłaś mi zabłysnąć geniuszem hahaha ;p

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Przynajmniej można zużyć wkurzające pigmenty =D

      Usuń
  15. Bardzo mi się podoba to co pokazałaś i efekt fioletowy jest piękny, chyba muszę złapać się za takie cuda :D

    OdpowiedzUsuń
  16. pomysłowo z tymi kolorowymi tuszami:)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajny pomysł,ale ja nie lubię kolorowych

    OdpowiedzUsuń
  18. Hey dear, hi!!
    I'm so glad you visited my blog and yes, that eye is yours. Every week I prepare a post about some incredible foreign blogs I found and of course I included your blog because I just loved your posts e your makeups are amazing. Congrats, and thanks for visiting me!!
    Best Regards,
    FER

    OdpowiedzUsuń
  19. Kochana! Spiesze doniesc iz u nas dostepne sa cienie miyo:) calkiem niedaleko ciebie bo w kiosku na petli na przeciwko wejscia zaraz za lada vipery:) ja obecnie jade do jawora i nie mialam jak kupic nawet do bum sie spoznila na busa:P ale jak przyjade to napadam na kiosk hihi:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale super pomysł! Jak znajdę pigmenty to wypróbuję:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Podczas komentowania proszę o zachowanie kultury.

Komentarze reklamujące inne blogi lub te będące poniżej jakiejkolwiek krytyki - będą usuwane.

Dziękuję za Wasz czas i zapraszam ponownie :)