czwartek, 19 lipca 2012

Recenzja Eveline Advance Volumiere Skoncentrowane serum do rzęs 3w1

Cześć Dziewczyny!


Dziś przychodzę do Was z recenzją serum do rzęs i bazy pod tusz w jednym.

Przyznam szczerze, że był to zakup w ciemno. Przy okazji zamówienia capnęłam jeszcze odżywkę - pomyślałam sobie, że są to groszowe sprawy, a odżywka do rzęsy i baza pod tusz w jednym zdecydowanie mi się przyda. Moje rzęsy każdy widział że... No zbyt długie to one nie są. Zbyt zdrowe również nie były. Aż tu nagle... BooooM!


Tak prezentuje się odżywka. A recenzję jak zawsze zacznę od:

1. Opakowanie:

Sam produkt kupujemy w papierowym kartoniku.



I powiem szczerze, że niby nic nadzwyczajnego, ale uważam że jest to bardzo estetyczne opakowanie. W środku znajdziemy odżywkę i ulotkę.




Z tego co się orientuję różne odżywki do rzęs z różnych firm mają inne aplikatory. Ta z Eveline posiada szczoteczkę - taką jak do tuszu. Nie lubię szczoteczek sylikonowych - ta taka jest, ale dałam jej szansę i się nie zawiodłam. Fenomenalnie rozczesuje rzęsy!!! Kiedy odżywka się skończy na pewno szczoteczkę wykorzystam do tuszu do rzęs! :)



Opakowanie samej odżywki jest solidne, nic się nie połamało, nie pękło. Nawet napisy (jak i naklejki) przy intensywnej eksploatacji nie drgnęły! Zdecydowane plusy.

2. Konsystencja, aplikacja.

Odżywka ma biały kolor i konsystencję dość kremową. Zbliżoną do idealnej konsystencji tuszu - wiecie o czym mówię? :) Chodzi o to, że aplikujecie ją po prostu jak tusz, od nasady aż po same końcówki, dokładnie rozczesując. Rzęsy się nie sklejają, są idealnie rozdzielone. W końcu stosuje się ją również jako bazę pod tusz, więc jest to bardzo ważna funkcja.

Odżywka nadaje rzęsom kolor biały, ale kiedy wysycha - wchłania się. Jeśli końcówki waszych rzęs, tak jak moich, są wręcz niewidzialne - w tych miejscach odżywka pozostaje bardziej biała nawet po zaschnięciu. Ale uważam to nawet za plus, ponieważ dopiero dzięki niej odkryłam że moje rzęsy są ciut dłuższe niż myślałam ;p

Biały kolor nie przeszkadza mi w ogóle i raczej nikomu nie powinno to wadzić, ponieważ odżywkę używamy pod tusz i przed spaniem :)

A teraz rzęsy bez odżywki/bazy i z nią:




Widzicie różnicę? Ja widzę i to naprawdę znaczną.

Jak ja sobie z nią radzę:

Zawsze czekam chwilę aż serum się wchłonie i atakuję rzęsy tuszem :) Nie czekam do całkowitego wchłonięcia, ponieważ odżywka delikatnie usztywnia rzęsy i przy niektórych tuszach mogą się tworzyć grudki, ale nie przy wszystkich (sprawdziłam tylko na tych kilku które mam). Poza tym to delikatne usztywnienie pomaga w utrzymaniu podkręcenia - znów same plusy.

3. Obietnice producenta:








 4. Rezultaty i moje spostrzeżenia:

Powiem Wam tak. Odżywkę używam od ok dwóch miesięcy. Nie zauważyłam, żeby moje rzęsy wyrosły jak na zdjęciach. Ale serio, pytam całkiem poważnie, czy ktoś wierzy w reklamy i aż tak wybujałe obietnice producentów?
Nie zmienia to faktu, że moje rzęsy się naprawdę wzmocniły! Przy demakijażu nie załamuję już rąk - rzęsy nie wypadają. Zrobiły się gęściejsze i bardziej widoczne. I zdecydowanie ciutek podrosły, ale nie jest to efekt WOW! Ale i na taki nie liczyłam :) Odżywka kosztowała mnie jakieś 9 zł z groszami - efekt wow? Serio, jestem realistką. Wymagającą, ale mimo wszystko realistką.

Nie wiem jak wy, ale ja mam problemy ze stosowaniem produktów pielęgnacyjnych regularnie i sumiennie. Cóż zrobić. Ale kiedy widzę rezultaty dany produkt wzbudza we mnie ciekawość i dzięki zastanawianiu się "uuu co będzie dalej?" nie przestaję tego czegoś stosować. I tak jest z tym serum. Chcecie zobaczyć za co tak bardzo lubię tę taniochę? :) Tak, do odżywki zwracam się "Ty taniocho" ;p No wiecie, tak pieszczotliwie...

Pamiętacie tusz Catrice który recenzowałam? Pamiętacie efekt? A raczej jego brak... Pokrycie tuszem rzęs, zero efektu. Pomyślałam, że najlepszym porównaniem będzie jeśli wam pokażę, jak rzęsy wyglądają z tuszem Catrice i jak z serum + tusz Catrice.



Rzęsy bez niczego


Lewa strona serum + tusz z Catrice. Prawa strona tylko tusz Catrice!
Po jednej warstwie tuszu.



Chciałam Wam przedstawić efekt na podstawie tuszu, który już znacie. A że żadnej z Was efekt tuszu Catrice się nie podobał, mnie również nie, dlatego pokazałam Wam porównanie. Dla mnie różnica jest naprawdę duża!!! Ale różnica jest jeszcze większa kiedy używam mojego nowego tuszowego ulubieńca, ale o nim Wam opowiem przy następnej recenzji :)


5. Podsumowanie.

Dzielę je na dwie części:

Baza pod tusz:
- pogrubia rzęsy,
- najprawdopodobniej je wydłuża,
- pomaga utrzymać podkręcenie,
- uelastycznia rzęsy,
- szczoteczka świetnie je rozdziela przez co wytuszowanie rzęs staje się czystą przyjemnością i łatwizną nawet przy wielkiej szczoteczce,
- tusz na bazie trzyma się aż do zmycia,
- chroni rzęsy,
- nie uczula

Serum:
- wzmacnia rzęsy,
- zapobiega ich wypadaniu,
- pogrubia,
- jest opcja, że wydłuży wasze rzęski ale o efekcie WooooooW myślę, że możecie zapomnieć. Raczej skupiłabym się na używaniu jako bazy.


Minusem jest zdecydowanie dostępność i fakt, że jeśli jakimś cudem produkt dostanie się do oka może trochę szczypać. Ja mam bardzo wrażliwe oczy, więc mnie piekło jak cholera kiedy niechcący potarłam oko.


Czy polecam? Baaaa! Jasne że tak. Szczególnie tym z Was, które narzekają na krótkorzęsiwie jak ja. Spróbujcie, może i u Was się sprawdzi :)


Moja tubka już się kończy, ale już mam zamiar zamówić nową. A może i zapas?


To by było na tyle, sporo zdjęć i mojej paplaniny. Ale staram się, żeby recenzje były w miarę wyczerpujące. Jeśli czegoś w nich brakuje, piszcie :) Chętnie się poprawię.


Buziaki,


S.

15 komentarzy:

  1. hm, trzeba będzie kiedyś spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, mam nadzieję że nie będziesz żałować :)

      Usuń
  2. Już o tym serum słyszałam, że świetnie sprawdza się jako baza pod tusz :) Czas sięgnąć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej nic nie słyszałam o niej, kupiłam przypadkiem w ciemno, ale nie żałuję :)) Wczoraj sprawdzałam recenzje na wizażu i byłam zaskoczona, masa pozytywów! :)

      Usuń
  3. Piękny kolor oczu. + Zapraszam do siebie <3 life-crazy-mars.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. zapomniałam,że mam w szafce :)
    lubię te serim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja często o czymś zapominam, szczególnie kiedy leży w ostatniej szufladzie komódki z kosmetykami - czasami odnajduję tam takie rzeczy że... ;p

      Usuń
  5. na pewno przydałaby mi się, by zapobiegać ich wypadaniu, żeby się ciut wzmocniły bo ostatnia miałam ich wysyp :( ale jednak nie ma tego efektu, jak po Revitalash i za dobry efekt trzeba chyba jednak sporo zapłacić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie spodziewałam niczego :) Ale cieszę się, że świetnie spisuje się jako baza pod tusz. Rzęsy mi już nie wypadają, ale żeby urosły to nieee, raczej nie ma mowy :) Ja się zastanawiam nad Revitalashem, ale no kosztuje swoje, a poza tym słyszałam, że u niektórych po skończonej "kuracji" zaczęły się sypać rzęsy, dziewczyny odkupują w kółko, a chwilowo to dla mnie zbyt duży wydatek :( Choć marzą mi się firany rzęs mmmmm :))

      Usuń
  6. też mam ta baze z eweline i tez jestem zadowolona jest super i nie droga naprawde polecam!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy mogę używać tej odżywki do brwi?

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy mogę używać tej odżywki do brwi?

    OdpowiedzUsuń

Podczas komentowania proszę o zachowanie kultury.

Komentarze reklamujące inne blogi lub te będące poniżej jakiejkolwiek krytyki - będą usuwane.

Dziękuję za Wasz czas i zapraszam ponownie :)