poniedziałek, 18 czerwca 2012

Daily make up - Letni dzienniak

Cześć Dziewczyny!


Dziś na tapecie mamy makijaż dzienny, ale tym razem nic burego i nic miedzianego.

Niech i dzienniak dostanie kolorów.

Mam nadzieję, że którejś z Was się spodoba i skorzystacie z tego przepisu =D




Tym razem będziemy robić go krok po kroku :)


1.  Pierwszy krok jest opcjonalny - choć dla mnie obowiązkowy. Baza pod cienie - aby przedłużyć makijaż oka, wyrównać koloryt powieki i sprawić, że cienie będą bardziej wyraźne. Bazy mogą mieć również inne funkcje, ale dla mnie najważniejszą jest przedłużanie trwałości makijażu oka, ponieważ mam powieki tłuste i baza to dla mnie po prostu podstawa.

Użyjcie ulubionej bazy :) I jeśli macie również problemy z utrzymywaniem się cieni, ale znalazłyście swoich faworytów w tej dziedzinie podzielcie się swoimi typami :) Ja przetestowałam zdecydowaną większość baz pod cienie, mam kilka typów, ale nie byłabym sobą gdybym dalej nie szukała.





2. Krok drugi to cień w kolorze różowo brzoskwiniowym z paletki Sleek Oh So Special - dokładnie chodzi o kolor Ribbon. Nakładam go  mniej więcej na środku powieki.






3. Kolej na zieleń w wewnętrznym kąciku. Użyłam do tego cienia z Inglota w wykończeniu matowym - 384. Jest to dość żywy odcień zieleni, choć na drugim zdjęciu na taki nie wygląda. Nakładam go w wewnętrznym kąciku i rozcieram delikatnie robiąc jakby zieloną mgiełkę nad cieniem różowo brzoskwiniowym.




4. Oczywiście nie obędzie się bez rozświetlenia. Wybrałam do tego celu kolor z Inglota 411 perła. Jest to taki śliczny oliwkowy kolor z piękną złotą poświatą, której niestety nie udało mi się pokazać na zdjęciu. Jest to jeden z moich ulubionych cieni. Rozświetliłam nim kącik i tym co pozostało na pędzelku przeciągnęłam nad zielonym cieniem.





5. W zewnętrznym kąciku oka nałożyłam dość delikatnie cień w kolorze czekoladowego brązu, ale niezbyt intensywnie. Pamiętajcie, że łatwiej jest dołożyć kolejną warstwę koloru niż odjąć, więc nakładajcie po troszku, blendujcie i w razie potrzeby dołóżcie ponownie :) Budowanie intensywności cieni obojętnie w jakim makijażu jest naprawdę dobrym przepisem na nie narobienie sobie na oczach niechcianych okropnych placków, które ciężko później rozetrzeć.


6. Później pozostało zrobienie kreski lub po prostu przyciemnienie linii rzęs. Ja tym razem wybrałam to drugie, chociaż patrząc na to jak na zdjęciu wyglądają moje rzęsy to mogłam zrobić kreski ;p Ale chciałam pozostać przy wersji delikatnej. Wy zróbcie to, co uważacie :)

Oczywiście na linię wodną nałożyłam cielistą kredkę w celu rozświetlenia spojrzenia i powiększenia moich ostatnio opuchniętych gałek :)

Chciałabym tylko usprawiedliwić moje rzęsy - one wcale nie są takie okropne, jak widzicie na zdjęciach, te bidulki są po prostu niefotogeniczne.


Lekki zezik prezentujący makijaż.


Na usta proponuję:





Przyznaję się, zdjęcie twarzy zbyt bardzo mnie bolało i musiałam je wyeksmitować, inaczej bym nie zasnęła chyba ;p


Tyle jeśli chodzi o makijaż, teraz coś na osłodę trudnych chwil!

Dziś skorzystałam, trochę od niechcenia, z przepisu na ciasto z truskawkami, ponieważ zostało mi kilka niedobitek i dopadła mnie ochota na ciasto. Chociaż za ciastami owocowymi nie przepadam tak to, z ręką na sercu, po prostu mnie powaliło na kolana! =D Jeśli macie jeszcze okazję wyrwać choć trochę truskawek bierzcie i pieczcie! Proste do zrobienia, a ile radości =D





Dziękuję Wam bardzo za uwagę i do zobaczenia następnym razem! :)


Buziaki,


S.

23 komentarze:

  1. bardzo fajny pomysl, polaczenie kolorkow ladnie ze soba wspolgra:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo wygląda jeszcze lepiej ale sztuczne światło jak zawsze robi swoje :)

      Usuń
  2. Ślicznie! Podoba mi się, jest fajnie i oryginalnie i ach ta zieleń <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na żywo ta zieleń przypomina mi taką świeżutką pachnącą trawę ;D Jakkolwiek to brzmi... =D

      Usuń
  3. śliczna zieleń:)) ogólnie delikatny, dziewczecy makijaż:))

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ładny makijaż :) idealny na słoneczny dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, chociaż ja w te słoneczne dni to mam ochotę siedzieć w cieniu i się wachlować a nie malować ale ciiii ;p

      Usuń
  5. Jakby to powiedziała Joasia Krupa - Twoje oczy som Hipnotajzin! Sliczne:)
    Makijaż bardzo ciekawy, zielony cień Inglota dopisuję do listy zakupów:)
    No i pozwalam sobie poobserwować;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo ten tekst przejdzie do historii ;p
      Dziękuję bardzo :)

      Usuń
  6. super makijaż, na pewno skorzystam z pomysłu ;))
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Idealny wiosenny makijaż ;) Delikatny i świeży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już kilka razy się u mnie przewinął jako dzienny makijaż i znów do niego wracam :) Coś w nim jest.

      Usuń
  8. Wiesz... Im czesciej widze twoje zdjecie tym bardziej przypominasz mi kolezanke z klasy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba już się nie ukryję ;p Haha nie no żarcik, nikt się nie ukrywa, ale ja już wcześniej coś czułam! Nie dawałaś mi spokoju że tak powiem ;D

      Usuń
    2. Osz nie dobra ty.....:P tez mi spokoju nie dawalas a jeszcze na poczatku po zdjeciach pomyslalam ze podobna jestes do kolezanki z klasy:P aaaa kto by sie domyslil! Zmienilas sie:)

      Usuń
  9. przepiękna ta brzoskwinia a z tą zielenią to cudo:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie mi się podoba połączenie tych dwóch kolorów :) Wbrew pozorom świetnie się ze sobą łączą.
      Idę Ci odpisać =D

      Usuń

Podczas komentowania proszę o zachowanie kultury.

Komentarze reklamujące inne blogi lub te będące poniżej jakiejkolwiek krytyki - będą usuwane.

Dziękuję za Wasz czas i zapraszam ponownie :)