wtorek, 21 lutego 2012

Ostatnia deska ratunku - czyli RECENZJA diamentowej odżywki Eveline Cosmetics + małe "ALE"



Witam Was bardzo serdecznie w swoim pierwszym poście :) Czuję się dość dziwacznie zaczynając prowadzenie tego bloga od recenzji produktu do paznokci (ponieważ bloga poświęcam tematyce makijażowej), ale jak wiadomo najtrudniej jest po prostu zacząć :)

Niestety nie spodziewałam się, że będę potrzebować zdjęć moich paznokci sprzed kuracji, dlatego bardzo proszę o zaufanie.

Recenzja będzie dotyczyła tego oto "cuda", czyli Diamentowej odżywki od Eveline Cosmetics: Paznokcie twarde i lśniące jak DIAMENT.



1. Opakowanie: 

Lakier kupujemy w kartoniku, w którym znajdujemy naszą gwiazdę programu (lakier) oraz ulotkę. Niby dziwna informacja, ale warto wiedzieć, czego mamy się spodziewać :)
Jeśli chodzi o ulotkę to zdecydowanie nie jest się ulotka, jaką możemy znaleźć np. w lekach. Jest to kawał kartki - reklamy, w której możemy poczytać, jakie jeszcze odżywki i produkty pielęgnacyjne do paznokci możemy zakupić z firmy Eveline. Informacje te są przetłumaczone na "milion" języków, dlatego kartka jest dość spora.
Kartonik wydaje mi się troszkę przesadzony, jeśli chodzi o wielkość - duży karton, mała zawartość. Większość z nas po zakupie i przeczytaniu i tak wyrzuca kartoniki i ulotki, więc jest to również marnowanie surowców, ale to tylko moje zdanie:)
Lakier otwiera się łatwo, nie potrzebne są siły specjalne aby odkręcić buteleczkę - może wydaje Wam się dziwne, że o tym piszę, ale nie raz spotkałam się z lakierami, których za nic w świecie otworzyć nie mogłam. 
Natomiast co do jakości napisów na naklejce mam pewne wątpliwości. Dlaczego? Po prostu bardzo łatwo schodzą - i widać to na zdjęciu.





2. Pędzelek:



Jest mały i spłaszczony, końcówka jest ścięta prosto - dla mnie zdecydowany +
Wykonany solidnie, nie wychodzą ani nie odstają z niego żadne włoski. Dla osób z dużą płytką paznokcia wielkość pędzelka może stanowić problem. Płytka moich paznokci nie należy do najmniejszych, a mimo tego aplikacja odżywki tym pędzelkiem nie jest dla mnie udręką, wręcz przeciwnie :)

3. Konsystencja odżywki: 

Nie mam jej nic do zarzucenia, nie jest ani zbyt "wodnista" = nie spływa nam z paznokcia, ani zbyt gęsta = rozprowadza się szybko i gładko. 
Kolor odżywki zależy od warstwy. Przy pierwszej jest ona praktycznie bezbarwna na paznokciu, natomiast przy trzeciej daje mleczny efekt. Jako osoba, która bardzo lubi, powiem więcej - musi! mieć "coś" na paznokciach to zdecydowany plus! :)
Odżywka jak do tej pory nie zmieniła swojej konsystencji.
Wysycha szybko. Kiedy zaczynam malować paznokcie drugiej ręki, paznokcie pierwszej ręki są już praktycznie suche, więc znów plus, bo nie lubię, tak jak chyba wszystkie dziewczyny, siedzieć z rozłożonymi dłońmi lub machać jak wariatka wznosząc oczy ku górze i prosząc o wyschnięty już lakier. 

4. Skład:
(Znajduje się na lewym boku kartonika)

Skład: Butyl Acetate, Ethyl Acetate, Nitrocellulose, Phthalic Anhydride/ Trimellitic Anhydride/ Glycols Copolymer, Acetyl Tributyl Citrate, Isopropyl Alcohol, Aqua (Water), Formaldehyde, Acetyl Triethyl Citrate, Stearalkonium Hectorite, Adipic Acid/ Fumaric Acid/ Phthalic Acid/ Tricyclodecane Dimethanol Copolymer, CI 77891, N-Butyl Alcohol, Citric Acid, Diamond Powder

No i tutaj muszę się czegoś czepić. Jak widać skład nie jest bajkowy... Patrząc chociażby na składnik o nazwie Formaldehyde (formaldehyd)... Należy on do tak zwanego "toksycznego tria" w którego skład wchodzą: formaldehyd, toluen i ftalan dwubutylu. Są to konserwanty, które dodaje się do produktów, które zawierają w sobie wodę - w tej odżywce woda się znajduje. 
Zabieg ten sprawia, że do produktów właśnie na bazie wody nie przedostają się bakterie. Niestety są to konserwanty jak wcześniej wspomniałam toksyczne - więc samo to nie napawa optymizmem. 

Sam formaldehyd zalicza się do surowców żrących, uczulających, sprzyjających zaburzeniom funkcji układu oddechowego - brzmi groźnie prawda?

Niezbyt ciekawą ciekawostką może być to, że to właśnie ten konserwant dodaje się do lakierów i preparatów, które mają być szybkoschnące.

Większość firm wycofuje się jednak z używania czystej postaci formaldehydu w swoich wyrobach, a produkty zawierające jakąkolwiek formę formaldehydu lub substancje go uwalniające (w stężeniu większym niż 0,05% w gotowym produkcie), muszą mieć na etykietach umieszczone ostrzeżenie - i jeśli mogę uznać to za plus, to idzie on w stronę firmy Eveline Cosmetics, ponieważ takowe ostrzeżenie mamy na kartoniku, dokładnie tutaj, w ramce, ostatnia informacja:



U mnie ten skład nie wywołał żadnych, że tak powiem, efektów ubocznych. 

5. Działanie:
(Od producenta)


Może na początku pokrótce przedstawię Wam stan moich paznokci sprzed kuracji, która trwa od miesiąca. 
Moje paznokcie nigdy nie były super twarde i bez skazy. Miały chwile gorsze i lepsze. Nigdy nie stosowałam sztucznych paznokci, które w jakiś sposób mogłyby osłabić płytkę. Niestety mam od dziecka dość słabe zdrowie, przez co i (między innymi) paznokcie są osłabione. Walczę z tym na różne sposoby, szczególnie od środka, ale niewiele co mi to daje. 
Niestety odkąd moje zdrowie pogorszyło się jeszcze bardziej, właśnie tej zimy, (między innymi) moje paznokcie wpadły w jakiś szał. Zaczęły się przerażająco rozdwajać i pękać pionowo. Aż w końcu zaczęły się zdzierać praktycznie same z siebie, wręcz do krwi. Było to naprawdę ciężkie przeżycie, gdyż palce po prostu mnie z bólu narywały i ciężko mi było zająć się najlżejszymi obowiązkami. Więc kuszona dość przychylnymi recenzjami tej odżywki postanowiłam zaryzykować mimo, że tak niska cena mnie troszkę odstraszała. Zastanawiałam się, czy coś tak taniego może mi pomóc - a ja w cuda nie wierzę i nie jestem osobą naiwną.
Używałam tej odżywki tak jak producent polecił i po niecałych dwóch tygodniach zobaczyłam naprawdę duże i zadowalające zmiany. Paznokcie zaczęły się odbudowywać stopniowo i ładnie rosnąć, przestały się rozdwajać i okrutnie pękać. Stały się twardsze, choć i wcześniej nie były super miękkie. W ciągu kuracji tylko jeden paznokieć ucierpiał - delikatnie pękł, ale pęknięcie wyrównałam pilniczkiem i zaczął szybciutko odrastać i gonić resztę :)
Dziś jestem szczęśliwą posiadaczką zdrowszych i rosnących jak na drożdżach paznokci. I szczerze powiem, że jestem naprawdę pod wrażeniem działa tego specyfiku. Nie są to długie szpony, ale w porównaniu z tym co było to są c.u.d.o.w.n.e! :) Wierzcie mi proszę na słowo.

Jeśli jesteście ciekawi efektu dotychczasowej kuracji, oto i on: 



6. Podsumowanie:

+ paznokcie dużo szybciej rosną,
+ rosną twardsze,
+ nie rozdwajają się,
+ wyglądają dużo zdrowiej, 
+ kuracja wyrównuje płytkę paznokcia,
+ odżywka może również stanowić bazę pod inne lakiery kolorowe,
+ szybko wysycha,
+ nadaje mleczny, delikatny kolor - dla mnie jest to plus
+ opakowanie - buteleczka prosta, nic złego się z nią nie dzieje, nakrętka nie pęka, łatwo się odkręca i zakręca,
+ pędzelek bardzo wygodny,
+ plus dla firmy Eveline Cosmetics za to, że nie pominęła ostrzeżeń i zawarła je w ramce.*

*Są czytelne i każdy powinien je przeczytać przed użyciem tego produktu. Moim zdaniem w ogóle powinno czytać się ulotki i napisy na opakowaniach. To może nam naprawdę ułatwić życie ;)


- może wysuszać skórki, dlatego trzeba się stosować do zaleceń producenta,
- nie do końca przyjazny skład,
- kiepska jakość napisów na naklejce zamieszczonej na buteleczce,
- mimo, że może stanowić bazę pod inne lakiery nie przedłuża ich żywotności - ale z drugiej strony wcale nie musi, ponieważ jest odżywką, a nie bazą.* 

*Dlatego jeśli nie zależy Ci na tym, żeby lakier trzymał się dłużej niż trzy dni, spokojnie możesz stosować tę odżywkę pod inne lakiery - ja stosuję i naprawdę nie narzekam. Jak stosuję: po prostu jedną warstwę odżywki nakładam na płytkę paznokcia, czekam aż wyschnie i nakładam lakier kolorowy. Nie jest to kuracja, ale moje paznokcie są w na tyle dobrym stanie, że taka jednowarstwowa ochrona im wystarcza. Zalecam jednak stosowanie co jakiś czas pełnej kuracji w ramach pielęgnacji paznokci - im też przyda się wytchnienie od kolorowych lakierów, choć wiem, że to może być trudne :)

Czy polecam ten produkt? Zdecydowanie polecam. Wychodzę z założenia, że nie powinnyśmy polegać tylko i wyłącznie na recenzjach. Powinnyśmy mieć trzeźwy umysł i testować produkty drogą prób i błędów. I oczywiście muszą to być próby i błędy nasze, inaczej nie dowiemy się, czy dany produkt jest dla nas dobry, czy nie :)

I proszę, pamiętajcie o tym, że to jest moja opinia, może się różnić z waszą i nie będzie to oznaczało, że kłamię i opowiadam głupoty. Po prostu każdy produkt może się spisywać na nas zupełnie inaczej niż na innych osobach.

Mam nadzieję, że recenzja do czegoś Wam się przyda i że po części rozwiałam jakieś wasze wątpliwości :) 

Będzie mi bardzo miło, jeśli wesprzecie mnie komentarzem i podzielicie się ze mną swoimi przeżyciami z tą odżywką chociażby :)


Pozdrawiam Was cieplutko i ściskam mocno,
S.

8 komentarzy:

  1. Ja kupiłam ostatnio odżywkę 8 w 1, a dziś dodatkowo jeszcze oliwkę do paznokci i skórek tez od Eveline. Mam nadzieję, że się sprawdzi, bo moje paznokcie ostatnio wyglądają tragicznie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzymam kciuki za Twoją kurację! Znam ten ból i żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia "PRZED", chociaż może i lepiej bo to był straszny widok i niezły ból. Ale powinno pomóc, bo o tej odżywce 8w1 słyszałam praktycznie same pochlebne opinie :) Daj znać czy podziała, bo jak skończę swoją to chętnie kupiłabym inną - niestety moje paznokcie lubią się przyzwyczajać kiedy za długo używam jednego produktu :)

      Usuń
    2. Mam tą odżywkę i jestem bardzo zadowolona

      Usuń
  2. Ja jestem w trakcie kuracji Nail Tek'iem Intensive Therapy II i jestem wściekła, bo po 1,5 miesiąca używania praktycznie żadnych efektów :/ w nadzei, że może pomoże coś innego, spróbuję Eveline... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ją, i dziś nakładam nową warstwę po pierwszym zmyciu, czekam na efekty:D
    Wcześniej używałam Nai Teka, który baaarodz mi pomógł, ale jednak cena Eveline jest bardziej kusząca:P

    OdpowiedzUsuń
  4. ja kupiłam tą odżywkę pod lakier dla mnie sie sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  5. moja mam auzywa tej odzywki i jest niesamowicie zadowolona! ma o wiele ladniejsze paznokcie :)


    Ja z niej zrezygnowalam bo wole nail tek, ktory przedluza jednoczesnie trwalosc lakieru


    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie jednak wystapilo uczulenie na brodzie. Kiedy odstawilam odzywke wszystko zniklo:)

    OdpowiedzUsuń

Podczas komentowania proszę o zachowanie kultury.

Komentarze reklamujące inne blogi lub te będące poniżej jakiejkolwiek krytyki - będą usuwane.

Dziękuję za Wasz czas i zapraszam ponownie :)